• Wpisów: 206
  • Średnio co: 15 dni
  • Ostatni wpis: 222 dni temu, 13:35
  • Licznik odwiedzin: 77 097 / 3261 dni
 
duzzymichalek
 
Michał...: Zastanawialiście się czy nadal jesteście dobrymi ludźmi? Czy tylko udajemy, żeby nie narazić się na niewygodne pytania od naszych rodziców i przyjaciół?
Wychowałem się wsi, więc wszystkie pojebane uwagi typu: "bez kościoła nie ma przyszłości; znajdź sobie dziewczynę, musisz założyć rodzinę; módl się, Bóg Ci na pewno pomoże" są nadal  aktualne w moim Świecie i od dawna muszę zręcznie kłamać udając pokornego idiotę, żeby odpowiadać w kierunku jedynego słusznego światopoglądu moich najbliższych.

Naszła mnie taka refleksja, że w moim przypadku słowo "dobry" odeszło już dawno do lamusa. Nie jestem złym człowiekiem ale nie jestem też dobrym. Ukierunkowuje się w stronę 60-65% bycia złym i dobrze mi z tym. Stałem się samolubny, nie w najgłupszy sposób, czyli stawienia ciągle na swoim i zrażania innych osób, ale łagodnej perswazji, tak żeby moja intencja było jedną z tych wiodących.

Gdybym miał podsumować swoje obecne zachowanie, parafrazując swojego ulubionego komika, to widząc dziewczynę, która szła by  przede mną w wietrzny dzień, w wyjątkowo krótkiej sukience, gdzie w jakiś sposób wiatr nieopatrznie by ją podwinął, na pewno bym nie odwrócił wzroku. Nie patrzył bym się jak zbok, ale jakby tyłek był wyjątkowo ładną gruszką, już tam bym był robiąc zdjęcie, nie dla siebie - dla potomnych.

Wypaliłem się zawodowo. Obecna praca nie daje mi satysfakcji. Mam dość ludzi, z którymi pracuje. Ich zachowanie, sposób bycia i rozmowy napawają mnie obrzydzeniem. Zachowują się na stanowiskach kierowniczych jakby złapali Boga za nogi i myślą, że są niewiadomo jak ważni dla firmy. Tak naprawdę są nikim, jakby odeszli nikt by się nie przejął dłużej niż 2 minuty. Poważni Panowie po 30-stce z piwnymi brzuchami, impotencją zakamuflowaną w sprośne żarty i obrzydliwie grubymi żonami, które pewnie dają im od święta.

Nosiłem się z napisaniem tego ponad tydzień. Kurwa, jakie to smutne.


Zawsze towarzyszyła mi presja osiągnięcia czegoś w życiu, bo ojciec menel, a matka sprzątaczka. Blalala. Kiedy większość rzeczy już mam za sobą czuję pustkę. Kryzys przed 30? Tyle sprzeczności walczy w mojej głowie, że ciężko mi to ująć w miarę sensowne słowa. Gdybym był głupszy, byłbym bardziej szczęśliwy!

Nie jestem Święty, ale zawsze od drugiego człowieka oczekiwałem wzajemności. Traktuj mnie tak, jak Ty byś chciał być traktowany. Ludzie to chuje. Szczególnie 99% facetów. Mając termin ślubu i kochającą narzeczoną chodzić jeszcze na dziwki? Z drugiej strony, dobry z niego kolega, dzięki jego  opiniom wiem jaka panienka jest godna polecenia.

Władza deprawuje. Na wszystkich płaszczyznach wszystkich ludzi. W dodatku uzależnia. To w pewnych aspektach lepsze niż seks.

Nie możesz dodać komentarza.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Szkoda, ze juz nie piszesz.
     
  •  
     
    Światopogląd. najbmiższych jest oparty na przemocy i groźbie wykluczenia.
     
  •  
     
    Oj coś cię meczy od środka widzę... Co do ojca cóż nie zazdroszczę ale mama cię wychowała i starała się zapewne jak mogła żebyś mógł w przyszłości być szczęśliwym człowiekiem a ze była sprzątaczką cóż może kiedyś akurat nie miała wyjścia być kimś innym,to także jej zasługa ze wyrosłes na fajnego wykształconego faceta i napewno jest z ciebie dumna...
    Każdy w głębi siebie jest dobrym człowiekiem ale nie każdy tą cechę wykorzystuje, ja całe życie byłam dobrym ludkiem i mimo zrażania się do ludzi nie potrafię się zmienić, każdy człowiek może być kim chce to każdego wybór indywidualny i mimo ze świat w koło nie jest taki jaki byśmy chcieli żeby był zawsze warto być poprostu sobą
     
  •  
     
    prawda... współcześnie ludzie to ścierwo i chamy... zbyt szybkie życie, zbyt usilne próby osiągnięcia sukcesu, zbyt dużo zawiści, zbyt dużo kłamstw. Chyba dlatego tak lubię kraje arabskie - czasu nikt nie liczy